Jesteś tutaj

Lektura dla niedowiarków

recenzja książki "Śmierć nie istnieje"
Autor:

Książka Śmierć nie istnieje dra Chauncey’a Crandalla, amerykańskiego kardiologa z wieloletnim doświadczeniem w zawodzie, daje do myślenia. I wierzenia. Połączenie medycyny i wiary wydawało mi się zawsze zestawieniem antagonistycznym, dlatego tym chętniej sięgnęłam po ten tytuł.

Ludzie nauki potrzebują dowodów, badań, wyników, wszystkiego tego, czego wiara ze swojego założenia zaoferować nie może. Doktor Crandall, próbując zarysować historię swojego doświadczenia oraz historię spotkań z umierającymi lub umarłymi, którzy wrócili do życia, pokazuje, że niebo jest tak samo realne jak domek na obrzeżach miasta. „Ziemia nie jest końcem, życie nie kończy się tutaj, a śmierć nie musi mieć ostatniego słowa.” – pisze autor, a na dowód tej tezy odnotowuje przeróżne świadectwa.

Książka wbija w fotel, albo może lepiej powiedzieć… sprawia, że całkiem odfruwasz. Nam, ludziom XXI wieku, nawet tym wierzącym, czasem tak trudno uwierzyć w cuda, w możliwość uzdrawiania, a tym bardziej wskrzeszania zmarłych. Doktor Crandall opisuje kilka przypadków powrotów zmarłych do życia. Były to zdarzenia, których był naocznym świadkiem, a także o które prosił Boga i został wysłuchany. Autor książki pokazuje, że zarówno w luksusowych klinikach w USA, w których na co dzień pracuje, ale i prowizorycznych namiotach sanitarnych w ubogich krajach, które odwiedza, by tam posługiwać charytatywnie, wszędzie na świecie interweniuje Niebo. Doktor Crandall dzieli się także osobistą historią swojej rodziny, a zwłaszcza trudnym doświadczeniem choroby i śmierci syna. Opowiada, jak bardzo ta śmierć, a raczej przejście do nieba jego syna, otworzyło go na działanie Boga. To wszystko, co miało miejsce w tym czasie, działo się w wielkiej łączności pomiędzy ziemią a niebem.

Podczas lektury można mieć wrażenie, że ten kardiolog to człowiek nieźle nawiedzony. Doktor Crandall tak naprawdę oferuje pomoc kompleksową. Poza fachową opieką medyczną oferuje także wsparcie duchowe. Regularnie modli się za swoich pacjentów, rozmawia z nimi o Bogu, wyprasza dla nich uzdrowienia. Wydawać by się mogło, że tylko niektórzy w szpitalu chcą, żeby ktoś się za nich modlił. O dziwo, jak pisze doktor, praktycznie nikt mu nie odmówił, a miał naprawdę przeróżnych pacjentów. Zadziwiające? Bynajmniej, jeśli wszystko dzieje się w mocy Jezusa. A tej w opowieściach doktora Crandalla nie brakuje. Autor chyba na każdej stronie książki przytacza cytaty z Pisma Świętego, chcąc utwierdzić swoje przekonania w słowie Bożym lub właściwie stamtąd zaczerpnąć informacje na temat Królestwa Niebieskiego. Swoją drogą, jego znajomość Biblii może niejednego zawstydzić. Bardzo logiczne ułożone zestawienia oraz wnioski natężają się wraz z kolejnymi rozdziałami. Dlatego uważam, że nie jest to książka, którą można by przeczytać jednym tchem. Na każdej stronie pojawia się tyle treści, że nie sposób zasiąść do tej lektury jak do dobrej powieści czy biografii.

Doktor Crandall szuka odpowiedzi na wiele nurtujących pytań, m.in.: Jak wygląda niebo i dlaczego ci, którzy byli tam przez moment, nie chcą już wracać na ziemię? Czy w niebie będziemy się nudzić? Jak będą wyglądały nasze wskrzeszone ciała w Nowym Jeruzalem?

Chcesz się dowiedzieć czegoś więcej o życiu wiecznym? Zajrzyj do tej książki! Muszę przyznać, że Śmierć nie istnieje to prawdziwie nieziemska lektura. Polecam, zwłaszcza w okresie wielkanocnym, gdy problem zmartwychwstania szczególnie powinien nas obchodzić.

* * *

Chauncey Crandall, Śmierć nie istnieje, Wydawnictwo Fronda, Warszawa 2016, s. 300