Jesteś tutaj

Czy wypada modlić się o pieniądze?

recenzja książki
Autor: 
Sylwia Toroszewska

Czy katolikowi wolno prosić Boga o mamonę i inne rzeczy materialne? Czy katolik może zostać bogaczem?

Ufać, wielbić, dziękować

Dla autora źródłem odpowiedzi na postawione w tytule pytanie jest przede wszystkim Pismo Święte – księga, w której możemy znaleźć rozwiązanie każdego z nurtujących nas problemów. Jarosław Marszałek w pierwszej kolejności przekonuje, że pieniądze same w sobie nie są złe. Możemy się o nie modlić. Istota problemu związanego z tą materią sprowadza się do pytania o to, do czego chcemy je wykorzystać. Dla Boga nie ma przecież rzeczy niemożliwych. Jest On niczym rodzic, do którego dzieci zwracają się z różnego rodzaju prośbami, również materialnymi. Bóg w ułamku sekundy mógłby spełnić każde nasze marzenie, nawet w sprawach związanych z pieniędzmi, ale – jak mówi św. Paweł – nie zawsze przyniosłoby to nam korzyść.

Autor przytacza szereg fragmentów Pisma Św., które związane są z modlitwą prośby, aby dać czytelnikowi dowód Bożego działania w życiu każdego, kto go poprosi o pomoc. Trzeba jedynie (albo aż) zaufać, wielbić i dziękować Bogu w każdym położeniu. Żywoty świętych dostarczają wielu nieprawdopodobnych historii, jak Bóg odpowiadał na modlitwę prośby w sprawach materialnych. Autor podaje jedynie kilka z nich, choćby cudowne rozmnożenie chleba dla chłopców z Oratorium Jana Bosko na Valdocco. 

Dawać, czyli rzecz o dziesięcinie

Zagadnieniem ściśle związanym pieniędzmi jest dziesięcina. Ten trudny temat staje nam nierzadko jak wielka ość w gardle, gdyż zmusza do zajrzenia do naszych portfeli i oddania 10 procent uzyskiwanych dochodów. Jarosław Marszałek zachęcając do podjęcia tego wyrzeczenia, stara się najpierw zmienić nasze myślenie. Daje bowiem do zrozumienia, że wszystko, co mamy, pochodzi od Boga. Dziesięcina polega zatem na tym, że ze 100 procent tego, co otrzymujemy od Stwórcy, zatrzymujemy dla siebie aż 90%. W zamian za naszą hojność Bóg zatroszczy się o to, by niczego nam nie brakowało. Autor przestrzega jednak przed podstępnym myśleniem, że dziesięcina może być formą handlowania z Bogiem. Istotne jest bowiem, by ofiarność wypływała z czystych pobudek. 

Listy do Świętego Józefa

Druga część książki to zbiór modlitw na różne okazje, np. w razie problemów finansowych czy też trudnych sytuacji życiowych. Jedna z nich przykuła moją uwagę, gdyż nigdy o niej nie słyszałam. Chodzi o modlitwę w formie listu do Świętego Józefa. Opiekun Maryi jest bardzo skutecznym orędownikiem u Boga, dlatego też możemy się do niego z powodzeniem zwracać o pomoc przy znalezieniu pracy, domu, dobrego męża, o uzdrowienie z choroby. Wystarczy napisać list (z zachowaniem jego charakterystycznej formy), w którym szczegółowo opiszemy, o co go prosimy. Gdy modlimy się o pracę, wskazujemy, gdzie ma być wykonywana, na jakim stanowisku, z jakim wynagrodzeniem, itp. Powinniśmy również wskazać, do kiedy modlitwa ma zostać wysłuchana (np. konkretny dzień lub miesiąc). Następnie list wkładamy do koperty, adresując ją do Świętego Józefa i zostawiamy go w kościele pod figurą tego świętego albo za jego obrazem, czy nawet w Piśmie Świętym. Niektórzy piszą również e-maile, które zapisują w wersjach roboczych. Świadectwo samego autora pokazuje, że chociaż jest to modlitwa nietypowa, to jednak bardzo skuteczna.

Książka, choć z pewnością nie wyczerpuje podjętego tematu, warta jest przeczytania. Polecam ją w szczególności osobom wątpiącym w skuteczność modlitwy prośby, a także zmagającym się z różnego rodzaju problemami życiowymi i finansowymi. 

***
Jarosław Marszałek, Czy możemy modlić się o pieniądze?, Edycja św. Pawła, Częstochowa 2016.