Jesteś tutaj

Nowe życie w mieście aniołów

recenzja książki
Autor: 
Sylwia Toroszewska

On, z powodu swojej niechlubnej przeszłości, nie czuje się godny, by pokochała go tak dobra i życzliwa wszystkim osoba. Ona natomiast – z powodu ukrywanej przed wszystkimi śmiertelnej choroby – boi się wejść w związek. Jak się potoczyły losy bohaterów?

Okładka rodem z taniego romansidła nie zapowiadała niczego ciekawego. Postanowiłam jednak dać szansę nowej powieści Karen Kingsbury pt. Nowe życie. Jest to druga część z cyklu Anielski Patrol, stanowiąca kontynuację losów bohaterów książki pt. Druga szansa. Motywem, który łączy obie części, jest idea wspierania ludzi przez anioły. Autorka próbuje dać czytelnikowi do zrozumienia, że równolegle z naszym widzialnym światem istnieje świat istot niewidzialnych, anielskich opiekunów, którzy wspierają nas na każdym kroku. 

Fabuła została osadzona w Los Angeles, które w książce jawi się jako miasto niebezpieczne, miasto brutalnie rywalizujących ze sobą gangów oraz miasto o dużej przestępczości. Główny bohater, czołowy bejsbolista jednej z najlepszych drużyn bejsbolowych – Dodgersów – wraz ze swoim przyjacielem Tylerem (jego losy śledziliśmy w Drugiej szansie) postanawiają stworzyć dla narażonych na wcielenie w szeregi gangów nastolatków miejsce, do którego można zawsze wpaść, miejsce, w którym odbywają się zajęcia sportowe i w którym wolontariusze pomagają w nauce. Dla Marcusa stworzenie centrum dla młodzieży jest tak naprawdę odpowiedzią na Boże wezwanie, które usłyszał po tym, jak się nawrócił. Otrzymał od Boga tak wiele, że jego marzeniem stało się, by inni również doświadczyli dobra. 

Czym byłaby kobieca powieść bez wątku miłosnego? Dlatego też bardzo szybko w życie Marcusa wkracza piękna, radykalna do bólu chrześcijanka Mary Catherine, która została wolontariuszką w centrum młodzieżowym. Jej radykalizmu nie można jednak mylić z dewocją. Mary Catherine to przykład kobiety, która żyje pełnią życia, ewangeliczną obfitością już tutaj na ziemi. Z takim samym zaangażowaniem oddaje się pomocy drugiemu człowiekowi czy choćby swojej miłości do surfowania w wodach oceanu.

Losy Marcusa i Mary Catherine zaczynają się coraz częściej splatać. Oboje dają się wciągnąć w walkę o uwolnienie z objęć gangu kilku nastolatków, m.in. Lexy – pogubionej, samotnej dziewczyny, której matka odsiaduje długoletni wyrok. Nad głównymi bohaterami czuwa tytułowy Anielski Patrol. Anioły przybierają postać ludzi, by chronić tych, którzy zostali im powierzeni. Wspierają Marcusa i Mary Catherine w ich działalności. Będąc ludźmi odczuwają ludzkie emocje – zarówno te pozytywne jak i te negatywne, ze złością oraz goryczą porażki włącznie. 

Autorka po mistrzowsku buduje napięcie między głównymi bohaterami. Ze szczegółami opisuje dylematy, jakie mają Marcus oraz Mary Catherine. On, z powodu swojej niechlubnej przeszłości, nie czuje się godny, by pokochała go tak dobra i życzliwa wszystkim osoba. Ona natomiast – z powodu ukrywanej przed wszystkimi śmiertelnej choroby – boi się wejść w związek. Jak się potoczyły losy bohaterów? Czy historia zakończy się hollywoodzkim happy endem? Trzeba się przekonać samemu. Mnie książka wciągnęła po uszy; z trudem nadążałam z przewracaniem kartek. 

Karen Kingsbury poruszyła w swojej powieści kilka istotnych tematów, które są aktualne nie tylko za oceanem. Zwraca uwagę na to, że dzisiejsza młodzież jest bardzo pogubiona, bo brakuje jej przede wszystkim ciepła, zrozumienia i miłości. Nie mogąc znaleźć tego wszystkiego w domu rodzinnym, nastolatkowie szukają zapomnienia w używkach, przyłączają się do grup przestępczych, by otrzymać choćby namiastkę akceptacji. Książka Nowe życie ukazuje, w jaki sposób można ewangelizować we współczesnym świecie. Ideę powieści świetnie oddają usłyszane przeze mnie ostatnio słowa piosenki: „Dopóki żyje na świecie choćby jeden tylko człowiek, który nie zna i nie kocha Jezusa, nie wolno spocząć ci, nie wolno spocząć ci”. 

Na koniec warto zwrócić uwagę na jeszcze jedną rzecz. Nietypowym jak na ten gatunek literacki elementem książki są pytania, z którymi autorka pozostawia czytelnika. Nie jest to jednak quiz sprawdzający znajomość powieści. Karen Kingsbury zachęca do tego, by losy bohaterów odnieść do swojego życia. Chce, byśmy zapytali samych siebie: „A co ty byś zrobił/zrobiła na miejscu Marcusa czy Mary Catherine?”

***
Karen Kingsbury, Nowe życie, Edycja św. Pawła, Częstochowa 2016.