Jesteś tutaj

Małżeństwo z dwóch perspektyw

recenzja książki
Autor: 
Sylwia Toroszewska

Nicka Vujicica nie trzeba już chyba specjalnie przedstawiać. Australijski ewangelizator, mówca i autor kilku bestsellerów (m.in. Bez rąk, bez nóg, bez ograniczeń, Bez granicNie daj się gnębić) zaprosił tym razem do współtworzenia kolejnej książki swoją żonę, Kanae Vujicic. Książka Miłość bez granic to historia ich związku.

Książkę można podzielić na trzy części: życie każdego z małżonków przed wzajemnym poznaniem się, życie w związku oraz życie małżeńskie. Każdy z autorów opowiada historię ich miłości ze swojej perspektywy. Dla czytelnika cenne jest to, że nie ukrywają oni swoich emocji, jakie towarzyszyły im na drodze do małżeństwa ani popełnionych przez siebie błędów. 

Vujiciciowie poruszają między innymi temat samotności, która towarzyszyła im, zanim się jeszcze poznali. Opowiadają o chwilach zwątpienia w to, że zdołają kiedykolwiek spełnić swoje małżeńskie powołanie. Nick podzielił się dodatkowo swoimi obawami o to, czy jakaś kobieta pokocha go pomimo jego fizycznej niepełnosprawności. 

Małżonkowie dość szczegółowo opisują etap budowania relacji w ich związku. Wspominają pierwsze randki, wspólnie spędzony czas, podkreślają rolę wiary i przyjaźni w ich życiu. Poruszają temat czystości przedmałżeńskiej, roli narzeczeństwa będącego bezpośrednim przygotowaniem do małżeństwa, a także przygotowań do ślubu. Nick, wspominając tę przedślubną część ich życia, opisuje swoją przyszłą żonę tak, jakby była chodzącym po świecie aniołem, który wręcz pozbawiony jest wad i przywar. Czasami można odnieść wrażenie, że czyta się tani romans, a nie autobiograficzną opowieść. Dlatego o wiele cenniejsza i bardziej autentyczna jest druga część książki poświęcona życiu małżeńskiemu Vujiciców. Autorzy podkreślają niejednokrotnie, że udane małżeństwo wymaga wzajemnej bezinteresownej miłości oraz obustronnego głębokiego i trwałego zaangażowania. 

Małżonkowie nie tylko opowiedzieli swoją historię w wybranym tytułowym aspekcie życia. Ich celem było również pozostawienie czytelnikowi wielu cennych rad. Jedne z nich ostrzegają, inne zachęcają. Vujicicowie nie traktują siebie jako ekspertów i nie przemawiają ex cathedra. Czytelnik jest dla nich raczej przyjacielem, z którym pragną podzielić się swoimi spostrzeżeniami i doświadczeniem. W kilku podpunktach wskazują na przykład sposoby na zachowanie zimnej krwi przed ślubem (w wymiarze czystości przedmałżeńskiej), prawidłowe funkcjonowanie początkującego małżeństwa czy też na spędzanie pierwszego roku życia dziecka.

Moją uwagę zwróciła szczególnie jedna rada Nicka Vujicicia: „Nigdy nie rezygnuj z miłości, jeśli czujesz, że jej potrzebujesz, ponieważ Bóg celowo zaszczepił to pragnienie w twoim sercu”. Daje on bowiem do zrozumienia, że powołanie małżeńskie – jak każde inne – trzeba w sobie najpierw odkryć, a potem być gotowym na jego realizację. Nierzadko wymaga to pracy nad samym sobą, rozprawienia się z przeszłością, ale jest to cena, którą warto zapłacić, by życie małżeńskie było udane.