Jesteś tutaj

Meczety, maczety, poezja...

recenzja "Frondy Lux" nr 71

Autorzy postanowili tym razem wrzucić na warsztat problematykę islamu, stosunek do zachodniej cywilizacji oraz przybliżyć zapatrywania się muzułmanów na innowierców.

Patrzę na nowy numer „Frondy Lux” (dlaczego „x” w nazwie?), który leży przede mną i ciągle zastanawiam się nad tym, co napisać albo precyzyjniej – jak napisać? Pismo zmieniło się, to nie ulega najmniejszej wątpliwości, zaś nowa „drużyna” daje z siebie dużo. Kontrowersje? Tak! Zaduma? Tak! Znów ciśnie mi się na usta hipsterskość i pewnego rodzaju autsajderstwo Pisma Poświęconego. Czy to źle? Bynajmniej! Mimo to zadaję sobie pytanie, skąd we mnie taka mieszanka?

Autorzy postanowili tym razem wrzucić na warsztat problematykę islamu, stosunek do zachodniej cywilizacji oraz przybliżyć zapatrywania się muzułmanów na innowierców. Przyznam się, że wywiady z Robertem Spencerem oraz Ibrahimem Raymondem zrobiły na mnie wrażenie. Przede wszystkim były ciekawe, konkretne. Czy islam istotnie jest zagrożeniem dla Europy? Czy rzeczywiście nie można ufać muzułmanom? A może islam jest sprzymierzeńcem Kościoła Chrystusowego w coraz to bardziej zagorzałej walce z pustką i antyteizmem? Dla podkręcenia atmosfery redakcja zamieściła odpowiedzi kilku dwudziestolatków, jednych wierzących, innych mniej lub w ogóle. Ich wypowiedzi jasno kontrastują z tezami przedstawionymi w wywiadach. Warto zajrzeć, polecam! Jednakże najbardziej miażdżą artykuł o seksualności muzułmańskiej oraz wywiad ze Stellą Zylbersztajn, katolicką Żydówką, która przeżyła II wojnę światową.

Dział poświęcony literaturze wydał mi się za to miejscami zbyt „odjechany” albo po prostu go nie zrozumiałem. Wywiad z Wojciechem Bonowiczem oraz analiza literatury religijnej w Polsce po przemianach w 1989 r., przypadły mi do gustu. Dlaczego? Bo pokazały poziom i dotknęły ważnego (przynajmniej dla mnie) poglądu dotyczącego literatury (a ściślej rzecz biorąc poezji) i jej roli społeczno-kulturowej. Na zachętę, jakby ktoś nie znał poety Wojciecha Bonowicza, kilka jego wierszy zamieszczono w numerze.

W numerze ponadto coś o futbolu i specyficznej teologii, o francuskim pisarzu – Célinie. Dodatkowo wiele innych ciekawych artykułów, w tym m.in. warty polecenia autorstwa Tomasza Terlikowskiego.

Uderzenia gorąca to dyskusja o zagrożeniu islamem, kubeł zimnej wody to spojrzenie młodych na tę problematykę, mieszane uczucia to dyskusja o islamskiej erotyce, zaś balsamem wywiady, w tym te o literaturze. Innymi słowy, Pismo Poświęcone trzyma klasę. A recenzję pozwolę sobie skończyć w tym miejscu, nim przeczytam ją raz jeszcze i przerobię na bardziej poprawną.

 

***
„Fronda Lux. Pismo Poświęcone”, nr 71 (2014).