Jesteś tutaj

Przestań marudzić i zmień myślenie o 180 stopni!

recenzja książki "Pan Bóg? Uwielbiam!" Marcina Jakimowicza
Autor:

Marcin Jakimowicz, znany dziennikarz „Gościa Niedzielnego”, autor wielu publikacji, przestał czepiać się Bożego świata, by móc się nim wreszcie zachwycić. Chyba właściwie o tym jest jego nowa książka Pan Bóg? Uwielbiam!.

Jakimowicza czytam od wielu lat i cenię go niezwykle za krytyczne pióro, uszczypliwość i męską narrację bez umizgów. Tymczasem mój osobowy wzór cnót dziennikarskich odwrócił się na pięcie, postanowił zrzucić z siebie ciężar wojującego o lepszy świat publicysty i zaczął… uwielbiać Boga. Nowa książka Pan Bóg? Uwielbiam to nowy Jakimowicz. „Mam dość narzekania, marudzenia i tupania nogami. Decyduję się na uwielbienie.” – pisze we wstępie autor. Co z tego wynika?

Książka składa się z „44 dobrych wiadomości”, czyli 44 krótkich historii o tym, z jaką mocą i jak niestrudzenie działa Bóg. Zero teorii, czysta praktyka. Czy to są doświadczenia znajomych autora, czy żyjących setki lat temu Izraelitów, w każde z nich ingeruje wszechmocny Bóg i odwraca perspektywę z ziemskiej na niebieską. Chromi chodzą, niewidomi odzyskują wzrok, a niedowiarkom opada kopara ze zdziwienia. Ewangelia dzieje się także tu i teraz, a historie o uzdrawianiu powinny być codziennością każdego chrześcijanina, a nie tylko nawiedzonych członków wspólnot charyzmatycznych, przekonuje autor i hojne ilustruje swoją wypowiedź przykładami konkretnych ludzi. Jakimowicz, przytaczając świadectwa swoich przyjaciół, wypowiedzi znanych ewangelizatorów, mistrzów zakonu, liderów rockowych kapel, chce powiedzieć za św. Piotrem, że „Bóg naprawdę nie ma względu na osoby” i jeżeli tylko ktoś Mu zaufa, będą działy się wielkie rzeczy.

Przez kilka pierwszych rozdziałów autor mierzy się z problemem cierpienia. Szuka odpowiedzi, między innym skąd ono właściwie się wzięło i dlaczego dobry Bóg dopuszcza, by w hospicjum umierały małe dzieci. Wszystko, co pisze, wydaje się bardzo sensowne, aczkolwiek zupełnie odmienne od myślenia, do którego zdążyliśmy się przyzwyczaić. W każdym rozdziale próbuje rozbroić utarte schematy relacji „wina – kara”, „cena – zapłata”, „życie – śmierć”. Wielokrotnie powołuje się na własne doświadczenie i losy swojej wspólnoty modlitewnej. Opisuje wzloty i upadki, po najtrudniejsze kryzysy wiary. I choć książka opowiada o uwielbieniu Boga, to Jakimowicz nie ukrywa, że taka relacja „stałego błogosławieństwa” wymaga ogromnego trudu. Jednocześnie pisze, że nie spotkało go w życiu nic lepszego niż uwielbienie Boga.

Jakimowicz? Polecam!

* * *

Marcin Jakimowicz, Pan Bóg? Uwielbiam! 44 dobre wiadomości, Wydawnictwo Znak, Kraków 2015, stron 224