Jesteś tutaj

Ukryta w uśmiechu przez 30 lat cierpienia

recenzja książki "Ukryta w uśmiechu. Alexandrina Da Costa - mistyczka i stygmatyczka"

Książka o. Amortha pozwala czytelnikowi poznać życie wyjątkowej kobiety, która przez blisko czternaście lat karmiła się jedynie Komunią Świętą, wielokrotnie przeżywała w sposób mistyczny mękę Chrystusa i miewała zjawienia Jezusa oraz Maryi.

Życie każdego świętego czy błogosławionego, którego czcimy w Kościele, jest historią niepowtarzalną, wyjątkową. Każdy z nich szedł własną drogą do Boga – czasem przez doświadczenie grzechu i głębokiego nawrócenia, niekiedy przez prostotę wyznawanej wiary od najmłodszych lat życia, innym razem przez praktykę rad ewangelicznych, surowe praktyki ascetyczne albo też przez cierpienie fizyczne i zjawiska nadprzyrodzone. Dwa ostatnie wymienione elementy złączyły się w jedno w życiu bł. Aleksandriny Marii Da Costy (1904-1955).

Jej osobie poświęcona jest książka wydana w 2013 r. przez krakowskie Wydawnictwo św. Stanisława BM pt. Ukryta w uśmiechu. Alexandrina Da Costa – Mistyczka i stygmatyczka. Autorem publikacji o błogosławionej portugalskiej salezjance współpracowniczce jest światowej sławy egzorcysta, mariolog i paulista – ojciec Gabriel Amorth, znany w Polsce z licznych publikacji.

Piętnaście rozdziałów liczących w sumie prawie 200 stron pozwala czytelnikowi poznać życie wyjątkowej kobiety, która przez blisko czternaście lat karmiła się jedynie Komunią Świętą, wielokrotnie przeżywała w sposób mistyczny mękę Chrystusa i miewała zjawienia Jezusa oraz Maryi. Tym, co przemawia najbardziej w jej życiu, jest świadectwo przemiany, jaka dokonała się w podejściu do odczuwanego przez blisko 30 lat kalectwa, choroby i cierpienia z powodu wypadku, któremu Alexandrina uległa w 14. roku życia. Broniąc własnej godności i cnoty czystości, wyskoczyła przez okno budynku, czego skutkiem było trwałe kalectwo. To wieloletnie doświadczenie niemocy, ograniczenia fizycznego, cierpień duchowych i upokorzeń ze strony ludzi stało się dla Alexandriny drogą wiodącą do dojrzałości jej wiary. Ukryła swój ból w wyrażanym na zewnątrz uśmiechu, którym zadziwiła wielu. Zaczęła rozpoznawać i przyjmować wolę Bożą w postawie ufnego posłuszeństwa. Znosiła i ofiarowywała Jezusowi własne cierpienia w intencji zbawienia dusz. Jeszcze bardziej ukochała Maryję, stając się propagatorką powierzenia świata Niepokalanemu Sercu Maryi, czego dokonał w 1942 r. papież Pius XII. Za program życia Alexandrina przyjęła słowa Zbawiciela przekazane jej osobiście: cierpieć, kochać, wynagradzać (s. 43). 

Prosty język, odwołania Autora do świadectw osób, które żyły w bliskości „mistyczki z Balasar”, fotografie, kalendarium życia oraz wybór myśli błogosławionej umieszczone w załączniku czynią tę publikację cenną i godną polecenia. Po książkę ojca Amortha powinny sięgnąć najpierw osoby cierpiące. Przykład Alexandriny, która kochając Boga dla zbawienia dusz przyjęła i ofiarowała swoje cierpienie, może się stać dla nich źródłem ukojenia oraz przeżywania z godnością i wiarą ich własnej choroby. Należy mieć nadzieję, że niniejsze dzieło pomoże także rozpropagować wśród wielu grup, w tym szczególnie grup Rodziny Salezjańskiej w Polsce – ciągle jeszcze mało znane – życie i duchowość błogosławionej Alexandriny Marii Da Costy oraz rozwinąć jej kult.

* * *

Gabriele Amorth, Ukryta w uśmiechu. Alexandrina Da Costa - Mistyczka i stygmatyczka, Wydawnictwo św. Stanisława BM, Kraków 2013.