Jesteś tutaj

Warto czekać

recenzja książki "Ponieważ prawdziwa miłość czeka" J. McDowella i R. Woodwortha
Autor:

Kościół mówi, że seks przed ślubem jest zły. Niestety wielu wierzących, zwłaszcza ludzi młodych, ma na ten temat odrębne zdanie.

Książka Ponieważ prawdziwa miłość czeka autorstwa Josha McDowella i Ralpha Woodwortha powinna zasilić domową biblioteczkę rodzin, które chcą wychowywać dzieci zgodnie z chrześcijańskimi wartościami. Amerykańscy pisarze w bardzo prosty i obrazowy sposób obalają mity wolnej miłości i „bezpiecznego” seksu. Powołując się na szereg listów i spotkań z młodymi ludźmi w USA, tłumaczą, dlaczego warto zadbać o czystość przedmałżeńską. Autorzy podkreślają, że młodzi najczęściej utożsamiają miłości z bliskością seksualną, co w konsekwencji prowadzi do katastrofy. Pisarze wyjaśniają, że młodzież chrześcijańska żyje obecnie na skraju dwóch światów wartości. Dlatego często młodym wierzącym nie wystarcza argument, że seks jest grzechem. Chcą wiedzieć, dlaczego to grzech.

Początkowe tezy wydawały mi się pretensjonalne. Seks może prowadzić do śmierci? Bez przesady. To brzmi wręcz zabawnie. Mina mi zrzedła, gdy na kolejnych stronach przeczytałam o statystykach prowadzonych w Stanach Zjednoczonych. Liczba osób zarażonych chorobami przenoszonymi drogą płciową przeraża. W Polsce tych kwestii jeszcze się publicznie nie porusza, ale Amerykanie zaczynają dostrzegać cenę złotej wolności… i za nią słono płacić. Kultura masowa jednak nadal promuje rozrywkowy, przyjemny seks, który na ekranie kończy się cięciem filmowym, a w życiu bardzo często niechcianą ciążą. Problem młodocianych matek w Stanach rozrósł się do ogromnych rozmiarów. Autorzy pytają: skoro seks jest sprawą prywatną, to dlaczego inni obywatele muszą utrzymywać nastolatki, które nie są w stanie samodzielnie wychować dzieci? McDowell i Woodworth poruszają także kwestię aborcji. Niech wystarczy ten cytat:

W przeważającej części naszego kraju [Stanów Zjednoczonych] szesnastoletnia dziewczyna nie otrzyma środka przeciwbólowego od szkolnej pielęgniarki bez zgody rodziców. Jednak ta sama dziewczyna może bez wiedzy rodziców otrzymać zwolnienie ze szkoły, by móc stawić się na zabieg aborcji.

Wydaje mi się, że autorzy nie dość klarownie rozróżniają seks przedmałżeński (w narzeczeństwie) od rozwiązłości. Niemniej jednak często powołują się na opinie nastolatek, które odczuwają presję ze strony swoich chłopaków. Powszechne wzorce niejako podpowiadają, że dziewczyna w dowód miłości musi się oddać swojemu partnerowi. Pozwolę sobie na jeszcze jeden cytat:

Chłopak, który nakłania dziewczynę do myślenia, że jest mu winna seks, nie chce seksu z tą konkretną dziewczyną. On po prostu chce seksu w ogóle. Chce brać, a nie dawać. Dziewczyna, która na tych warunkach jest gotowa dawać siebie, nie ma o sobie wysokiego mniemania.

 

Po przeczytaniu książki miałam ochotę rozerwać ją na pół i… rozdać. Pierwszą część podarowałabym młodzieży, a drugą rodzicom i wychowawcom. Od połowy bowiem książka przeistacza się w poradnik dla rodziców, którzy chcą wychowywać swoje dzieci w duchu czystości przedmałżeńskiej. Nie wiem, dlaczego autorzy zmieniają adresatów w trakcie nadawania treści, ale istotnie musieli mieć w tym jakiś zamysł. Być może to po prostu książka rodzinna, mówiąca o jednym z ważniejszych problemów, czyli edukacji seksualnej.

***
J. McDowell, R. Woodworth, Ponieważ prawdziwa miłość czeka, przeł. K. Maksymiuk, Oficyna Wydawnicza „Vocatio”, Warszawa 2014.