Jesteś tutaj

Konstruktywna destrukcja, czyli spersonalizuj swojego Cud Booka

Autor:

Cud Book to prawdziwy kąsek dla tych, którzy uwielbiają bazgrolić po książkach. Wreszcie mogą robić to bezkarnie! Mało tego, jest to konieczne podczas lektury książki. Lubisz zginać, wycinać i drzeć papier? Zajrzyj do Dziennika o niebo lepszego i zacznij działać. Przed tobą prawie 300 stron rozkminy!

Takich propozycji nam, wierzącym, potrzeba – dizajnerskich, żartobliwych i jednocześnie zachęcających do pracy nad sobą. To wszystko zaoferowała czytelnikom Dorota Paciorek w interaktywnym dzienniku Cud Book, który zupełnie niedawno trafił na sklepowe półki. Autorka, znana również ze sklepu internetowego Dayenu.pl, serwuje tym razem nie tylko pojedynczy gadżet czy grafikę, ale kompleksowy zestaw do ewangelizacji. Prawdy wiary przedstawia w taki sposób, w jaki nikt wcześniej nie ośmieliłby się robić. Tradsi i liturgiczni naziści wpisaliby zapewne tę publikację na Indeks Ksiąg Zakazanych, gdyby nie fakt, że książkę wydał jezuicki WAM.

Zdaje się, że Dorota z Dayenu.pl ochrzciła absolutny bestseller Smith Keri Zniszcz ten dziennik, głosząc Dobrą Nowinę w duchu współczesności. Poza tym zrobiła coś znacznie więcej, a mianowicie nadała sens destrukcji – nie niszcz dla samego niszczenia i furii, ale niszcz, by oczyścić się z tego, co złe i grzeszne. Wyrzuć do kosza stare przyzwyczajenia i stań się nowym człowiekiem, ukochanym dziedzicem Królestwa. Na każdej stronie czytelnik ma do wykonania zadanie, zapraszające do przemyśleń nad sobą, relacjami z innymi i samym Stwórcą. Przykładowa strona zawiera np. taką treść:

„Napisz, co się w twoim życiu kupy nie trzyma.
………………………………..
…………………………….....
…………………………….....
Spuść [tę kartkę] w toalecie.”

A to już podgląd innego zadania:

W książce nie brakuje odważnego łączenia popkultury z Biblią, z którego słyną wcześniejsze grafiki Dayenu, publikowane na profilu facebookowym. Dziennik przyjmuje podobną stylistykę, wiele jednak miejsca pozostawia właścicielowi, bo to przecież ten ostatni decyduje o końcowej formie dzieła. Jeśli już jesteśmy przy odbiorcy, to może warto się zastanowić, kogo mógłby ucieszyć taki prezent. Na pewno młodociane panie zachwyci Cud Book, ale myślę, że i niejeden pan mógłby wykorzystać pamiętnik jako narzędzie do warsztatu nad sobą. Śmiem twierdzić, że dzięki tej książce niewątpliwie wiele zbuntowanych nastolatek odkryje, że Słowo Boże odpowiada na większość ich problemów. Dlatego polecam od razu zamówić dwa egzemplarze – jeden dla siebie, a drugi dla psiapsiółki lub psiapsióła. Autorce natomiast życzę powtórzenia sukcesu Smith Keri.

Ps. Przydałyby się mazaki i nożyczki w komplecie…

 

* * *

Dorota Paciorek, Cud book. Dziennik o niebo lepszy, Wydawnictwo Apostolstwa Modlitwy, Kraków 2015, s. 256