Jesteś tutaj

„Słowo wśród nas”: Miłosierni jak Ojciec

Autor: 
PROMIC

W Magazynie znajdują się artykuły na temat świętych: Joanny Jugan oraz Cyryla i Metodego, a także świadectwo na temat życie w małżeństwie „na dobre i złe” oraz inspirująca propozycja wielkopostna: „Święci przyjaciele”. 

Lutowy numer „Słowa wśród nas” nosi tytuł „Miłosierni jak Ojciec”. Jest to motto przeżywanego przez nas aktualnie Roku Świętego poświęconego Bożemu Miłosierdziu, a właśnie miłosierdzie - w perspektywie rozpoczynającego się Wielkiego Postu - jest tematem naszych artykułów.

 

Tak jak w każdym numerze polecamy „Medytacje na każdy dzień” do jednego z czytań mszalnych. 

W Magazynie znajdują się artykuły na temat świętych: Joanny Jugan oraz Cyryla i Metodego, a także świadectwo na temat życie w małżeństwie „na dobre i złe” oraz inspirująca propozycja wielkopostna: „Święci przyjaciele”. Ponadto krzyżówka biblijna i kalendarz.

* * *

„Słowo wśród nas” ukazuje się od 1991 roku. To miesięcznik dla tych, którzy pragną w swoim życiu doświadczyć mocy słowa Bożego, pogłębić swoją wiarę i relację z Bogiem. Oprócz artykułów dotyczących życia chrześcijańskiego zawiera medytacje do jednego z codziennych czytań mszalnych, dzięki czemu przybliża słowo Boże i ułatwia jego zrozumienie. 

  • rozważania Słowa Bożego na każdy dzień
  • artykuły pogłębiające wiarę
  • świadectwa czytelników
  • żywoty świętych
  • krzyżówki o tematyce biblijnej

* * *

BĄDŹCIE DOBRZY DLA SIEBIE NAWZAJEM

Pojednaj się w Wielkim Poście W 1947 roku Holenderka Corrie ten Boom, która przeżyła obóz koncentracyjny w Ravensbrück, głosiła katechezę o przebaczeniu i pojednaniu w kościele w Monachium. Kiedy skończyła, podszedł do niej jeden z dawnych strażników obozowych, wyciągnął rękę i podziękował za jej pełne miłości słowa. Chociaż on jej nie rozpoznał, Corrie pamiętała go bardzo dobrze. Pamiętała też wszystkie okrucieństwa, których on i jemu podobni dopuszczali się w stosunku do niej i innych więźniarek.

„Stał tak pewnie zaledwie kilka sekund – napisała później Corrie. – Ale mnie się zdawało, że upłynęły całe godziny, gdyż toczyłam ze sobą najtrudniejszą walkę w całym moim życiu. Wreszcie zupełnie mechanicznie, bez cienia uczucia, włożyłam swoją dłoń w tę, która była do mnie wyciągnięta. I wtedy wydarzyło się coś niewiarygodnego. Moje ramię przeszył jakby prąd, który przepłynął aż do naszych złączonych dłoni. Uzdrawiające ciepło ogarnęło całą moją osobę, a do oczu napłynęły łzy. «Przebaczam ci, bracie!» – zawołałam. «Przebaczam z całego serca!» Przez dłuższą chwilę on, były strażnik, i ja, była więźniarka, trzymaliśmy się za ręce. Nigdy jeszcze nie doświadczyłam miłości Bożej tak mocno, jak wtedy”.

▌NIE WOLNO NAM O NIM ŹLE MYŚLEĆ

2 października 2006 roku niejaki Charles Carl Roberts wszedł do wiejskiej szkoły amiszów w Pensylwanii i postrzelił dziesięć uczennic, zabijając pięć z nich, po czym popełnił samobójstwo. Jeszcze tego samego dnia dziadek jednej z zabitych dziewcząt powiedział pozostałym krewnym: „Nie wolno nam źle myśleć o tym człowieku”. Inny członek wspólnoty tego dnia odwiedził rodzinę zabójcy, aby ją pocieszyć i zaoferować przebaczenie. Kilkudziesięciu innych wzięło udział w pogrzebie Robertsa, zaoferowano nawet wsparcie finansowe wdowie.
Jeden z członków wspólnoty powiedział później: „Nie sądzę, żeby był tu ktokolwiek, kto nie pragnie przebaczyć i wesprzeć nie tylko tych, którzy ponieśli stratę… ale także rodzinę człowieka, który dopuścił się tego aktu”.

▌BRAT, KTÓREMU PRZEBACZYŁEM

13 maja 1981 roku Mehmet Ali Agca oddał cztery strzały w kierunku papieża Jana Pawła II, stojącego w otwartym samochodzie jadącym powoli przez plac św. Piotra. Dwie kule przeszyły ciało papieża. Potrzeba było sześciogodzinnej operacji oraz podania trzech i pół litra krwi, żeby lekarze mogli dać jakiekolwiek nadzieje, że papież wyzdrowieje.
Już jadąc karetką do szpitala, papież powiedział, że przebaczył zamachowcowi. Cztery dni później oznajmiono to publicznie, a po dwóch latach papież zdecydował się na niezwykły krok, spotykając się z Agcą w jego celi więziennej.
„Rozmawiałem z nim jak z bratem, któremu przebaczyłem i który cieszy się moim całkowitym zaufaniem” – oznajmił dziennikarzom po spędzeniu około dwudziestu minut na cichej rozmowie z zamachowcem. Wpływom Jana Pawła II Agca zawdzięczał również to, że w 2000 roku – podczas Roku Jubileuszowego podobnego do obecnego Jubileuszu Miłosierdzia – został ułaskawiony przez władze włoskie i deportowany do Turcji.

▌CZY JESTEM GOTÓW PRZEBACZYĆ?

Nasze osobiste historie są być może mniej dramatyczne, jednak przed każdym z nas staje pytanie: „Czy jestem gotów przebaczyć tym, którzy mnie skrzywdzili?”.
Papież Franciszek wezwał nas, abyśmy w Roku Miłosierdzia okazali miłosierdzie tym, którzy nas zranili. Przyjrzyjmy się więc naszym relacjom i przyjmując łaskę udzielaną nam hojnie w okresie Wielkiego Postu, starajamy się być miłosierni, jak nasz Ojciec niebieski jest miłosierny (Łk 6,36).
Pisząc do wierzących w Efezie, św. Paweł zachęcał: „Bądźcie dla siebie nawzajem dobrzy i miłosierni! Przebaczajcie sobie, tak jak i Bóg wam przebaczył w Chrystusie. Bądźcie więc naśladowcami Boga, jako dzieci umiłowane, i postępujcie drogą miłości, bo i Chrystus was umiłował i samego siebie wydał za nas w ofierze i dani na wdzięczną wonność Bogu” (Ef 4,32--5,2).
Na pierwszy rzut oka słowa te wydają się dosyć ogólną zachętą. Jednak fragment ten zawiera kilka prawd, których przyjęcie otwiera nas na łaskę coraz pełniejszego przebaczenia. Przyjrzyjmy się więc tym prawdom.

▌PO PIERWSZE: BÓG NAS UMIŁOWAŁ

„Postępujcie drogą miłości, bo i Chrystus was umiłował” (Ef 5,2). Miłość Boga do nas widoczna jest w majestacie i pięknie stworzonego przez Niego świata. Już sam fakt, że Bóg zaprojektował nasz ziemski dom w najdrobniejszych szczegółach, ukazuje, jak bardzo nas umiłował. To samo odnosi się do tego, w jaki sposób funkcjonują nasze ciała. Tak wiele procesów zachodzi w każdej mikroskopijnej komórce, a wszystkie współdziałają z idealną dokładnością – i w dodatku bez naszego świadomego udziału!
Chociaż już te wszystkie znaki są wspaniałym przejawem Bożej miłości, św. Paweł mówi nam jeszcze o czymś więcej – o czułej, osobistej miłości, którą Bóg Ojciec ma do swoich dzieci. O miłości odkupieńczej i przebaczającej.
Nasz Ojciec niebieski kocha cię bardzo. Prawdę mówiąc, kocha każdego z nas z tą samą intensywnością – także tych, którzy cię zranili. Dlatego św. Paweł wzywa nas do życia miłością, do „postępowania drogą miłości”. Stąd właśnie czerpiemy siłę do przebaczenia, do wyjścia z niewoli uraz i pretensji. Próbuj więc w tym Wielkim Poście jak najszerzej otworzyć serce na czułą, osobistą miłość Boga.

▌PO DRUGIE: JEZUS UMARŁ ZA NAS

„Chrystus was umiłował i samego siebie wydał za nas w ofierze” (Ef 5,2). Wcześniej w tym samym liście Paweł napisał, że przed przyjściem Jezusa byliśmy „umarłymi na skutek naszych występków i grzechów” (por. Ef 2,1). Wszyscy żyliśmy daleko od Boga i rozpaczliwie potrzebowaliśmy zbawienia.
I Bóg dał nam zbawienie. Posłał swego Syna, Jezusa, który oddał swoje życie, abyśmy my mogli żyć. Na krzyżu Jezus umarł za nasze grzechy. „Dawny nasz człowiek został razem z Nim ukrzyżowany po to, byśmy już więcej nie byli w niewoli grzechu” (Rz 6,6). Choć trudno to pojąć, krzyż Jezusa otworzył nam bramy nieba i umożliwił głębokie i osobiste doświadczenie miłości Boga. Jego ofiara pomaga nam stawać się bardziej kochającymi, bardziej miłosiernymi i przebaczającymi.
Kiedy stajesz wobec trudnej sytuacji lub niesprawiedliwości, zwróć swoje oczy na krzyż. Spójrz na Jezusa, który wycierpiał największą ze wszystkich niesprawiedliwości, modląc się: „Ojcze, przebacz im” (Łk 23,34). Tak samo modli się za ciebie: „Ojcze, przebacz mu, przebacz jej”. Zawsze jest łatwiej przebaczyć, kiedy pamiętamy, że i nam przebaczono.

▌PO TRZECIE: WDZIĘCZNA WONNOŚĆ

„Samego siebie wydał za nas w ofierze i dani na wdzięczną wonność Bogu” (Ef 5,2). Dobrze znamy to uczucie, które ogarnia nas, gdy ktoś robi wszystko, aby okazać nam dobroć i życzliwość. Tak też Bóg przyjął ofiarę Jezusa – jako „wdzięczną wonność”, która sprawiła Mu radość.
Według św. Pawła również my wszyscy możemy stawać się „miłą Bogu wonnością Chrystusa” (2 Kor 2,15). Dzieje się tak za każdym razem, gdy wypełniamy Jego przykazania – zwłaszcza gdy wiąże się to ze złożeniem Mu w ofierze naszych własnych zachcianek i pożądań. Nie ma milszej wonności dla Boga niż ta, która płynie z naszej dobrowolnej decyzji o przebaczeniu. Pozwól, by miłość Boga i ofiara Jezusa zmiękczyły twoje serce, a wtedy twój akt miłosierdzia stanie się miłą wonią, która raduje serce Boga.

▌NOWY SPOSÓB MYŚLENIA

Przeczytaj uważnie przypowieść Jezusa o nielitościwym dłużniku (Mt 18,23-35). Sługa z tej przypowieści był zachwycony, gdy król darował mu wielki dług. Jednak wielkoduszność króla nie miała wpływu na jego własną postawę. Stosował podwójne standardy, odmawiając traktowania innych w taki sposób, w jaki on sam został potraktowany.
Gdy ktoś nas krzywdzi, stajemy wobec dokładnie takiej samej próby jak Corrie ten Boom, jak wspólnota amiszów albo Jan Paweł II. Czy odpowiemy dobrocią, życzliwością i przebaczeniem? Czy taka reakcja stanie się naszą stałą postawą? Jest to sposób myślenia, jaki Paweł chciał wpoić Efezjanom, a zarazem sposób myślenia, jaki Bóg chciałby widzieć w każdym z nas.

▌MÓDLMY SIĘ O PRZEŁOM DUCHOWY

Wielki Post jest czasem zadumy i refleksji. Jest czasem szukania Pana, by doświadczyć Jego miłosiernej miłości. Jest to również stosowny czas, by zatrzymać się nad własnym życiem i wprowadzić w nim konieczne korekty. Oto trzy pytania, które mogą nam w tym pomóc:
• W jaki sposób już od dziś mogę stać się bardziej miłosierny i współczujący?
• Czy jest ktoś, komu w tym Wielkim Poście powinienem przebaczyć?
• Czy jest ktoś, kogo w tym wielkim Poście powinienem poprosić o przebaczenie?
Módlmy się, aby okres Wielkiego Postu stał się przełomem w naszych relacjach. Prośmy Jezusa, by obalał dzielące nas mury i czynił nas miłosiernymi, jak On jest miłosierny. Oby wszystkie nasze relacje – te dobre, te złe i te, które wiele nas kosztują – zostały dotknięte Bożym miłosierdziem!