Jesteś tutaj

Warto szukać

recenzja książki "Something Other Than God" Jennifer Fulwiler

Świadomość, że zwykły człowiek i wszechmogący Bóg mogą chcieć się poznać wzajemnie jak równi partnerzy, zaskakuje, budzi czasem trwogę, ale przede wszystkim zachęca do pogłębiania relacji.

Ludzie poszukują szczęścia, poświęcają się ze wszystkich sił poszukiwaniu dobrze płatnej pracy, gonią za pieniędzmi lub posiadaniem dobrej opinii. Gdy to zdobędą, na horyzoncie zawsze pojawia się coś lepszego lub okazuje się, że zadowolenie było chwilowe. Kiedy myślę o ludziach goniących za szczęściem, stawiam jedno proste pytanie – dlaczego tak zachłannie nie szukają Boga. Myślę, że odpowiedź jest prosta: ktoś powiedział im (mnie także), że kwestie religijne i poszukiwanie sensu życia są albo zbyt trudne, by się tym zajmować, albo przeznaczone dla niewykształconych i słabych ludzi. Jednakże, jak czytelnik może wywnioskować z pasjonująco opowiedzianej historii Wszystko oprócz Boganapisanej przez Jennifer Fulwiler, to kłamstwo. Poszukiwanie Boga jest najbardziej fundamentalną kwestią w naszym życiu.

Jennifer Fulwiler i jej mąż Joe bardzo intensywnie poszukiwali szczęścia. Ona dorastała jako ateistka, on był bezwyznaniowym chrześcijaninem. Obydwoje chcieli, by ich marzenia się spełniły. Mieli chyba wszystko: dobre wykształcenie, pracę, pieniądze, by organizować różne podróże. Zwiedzali mnóstwo miast i miejsc, ponadto dla swoich przyjaciół organizowali imprezy, które stały się popularne w Austin, gdzie rodzina Fulwilerów mieszka. Kto mógłby chcieć więcej? Jednak Jennifer niepokoiło coś w sercu. Od dzieciństwa próbowała uciec przed odpowiedzią na podstawowe pytania ludzkości: czy to wszystko ma jakiś sens? Czy śmierć jest końcem wszystkiego? Czy istnieje coś wiekuistego? Ludzkie serce dąży przecież do czegoś nieprzemijającego. To taka nieskończona potrzeba serca. Ale wydaje się, że nic w całym świecie nie może jej zaspokoić. Może to zrobić tylko Bóg, jak mawiali święta Teresa z Avili i św. Jan od Krzyża.

Historia Jennifer pokazuje, że człowiek może zagłuszyć pytania egzystencjalne na pewien czas, ale one i tak wrócą w przyszłości. A wtedy należy stawić im czoła. Przepisem na sukces jest to, że człowiek musi mieć odwagę do zmierzenia się z tematem, trochę cierpliwości i najlepszą intencję, by znaleźć odpowiedź. Człowiek zatem powinien być pewnego rodzaju odkrywcą, który podróżuje w celu znalezienia Prawdy. Proces ten trwa długo i kosztuje dużo czasu, niemniej człowiek nie powinien się zniechęcać. Po kilku zmianach w swoim życiu coś przywiodło Jennifer do chrześcijaństwa. Ale nawet wtedy nie wiedziała, gdzie jest Prawda, ze względu na wielość wyznań chrześcijańskich, które czasami przeczą sobie wzajemnie w systemie moralnym, który prezentują. Skierowała swoją uwagę na Kościół katolicki. Na początku była sceptyczna, ponieważ mówiono jej, że katolicy są dziwni i wierzą w zwariowane rzeczy. Jednakże im głębiej wchodziła w nauczanie katolickie, tym bardziej poznawała fundamenty wiary, które pozostają takie same przez stulecia. Jennifer opowiada w swojej książce, że spędzała godziny w Internecie, szukając źródeł, czytając książki, np. Katechizm Kościoła Katolickiego, dzieła G. K. Chestertona, św. Augustyna czy C.S. Lewisa. Wpływ tych ostatnich na sposób myślenia autorki da się zauważyć, co w mojej opinii jest godne podziwu.

Wszystko oprócz Boga nie jest naiwną książką napisaną przez kobietę, która nie była zadowolona ze swojego dotychczasowego życia, dlatego zdecydowała, że znajdzie sobie Boga, który będzie odpowiedzią. Jej droga do spotkania Jezusa nie była łatwa. Do samego końca miała mnóstwo wątpliwości, często stanowisko Kościoła katolickiego było dla niej trudne do przyjęcia. Jednak im bardziej z czymś się nie zgadzała, tym bardziej to analizowała. Rozwiązania problemów pojawiały się w konkretnych sytuacjach z jej życia lub w ludziach, których spotykała. Była otwarta i gotowa znaleźć odpowiedź. Ta dyspozycja jej serca sprawiła, że otworzyła się na Boga, nawet jeśli nie zgadzała się z pewnymi częściami nauczania Kościoła. Zgodnie z tym w książce można znaleźć dyskusje na tematy kontrowersyjne, np. o antykoncepcji czy aborcji. I to nie jest jakaś propagandowa pogadanka dla mniej przekonanych, ale prawdziwy opis umysłowych zmagań Jennifer między tym, co właśnie odkryła, a jej własnym poglądem na daną sprawę.